Kontrole dotyczyły plantacji, których właściciele złożyli powiadomienia o zamiarze wycofania produktów z rynku do 3 września. Do ARR wpłynęło w tym czasie 12,4 tys. powiadomień o zamiarze wycofania. Wielu rolników dostarczyło je zanim KE ogłosiła zasady wycofywania i stawki rekompensat.
Rolnicy mogli ubiegać się o rekompensaty za zniszczenie produktów na polu, bądź za przekazanie ich organizacjom charytatywnym, za co KE wyznaczyła najwyższe stawki. Dotychczas rolnicy przekazali ubogim 9 tys. ton produktów.
Kilka dni temu minister rolnictwa Marek Sawicki powiedział dziennikarzom, że ponad połowa rolników, którzy złożyli wnioski o rekompensaty, rezygnuje z aplikowania o środki ze względu na niskie stawki. Minister tłumaczył, że „rolnicy byli przekonani, iż stawki za wycofanie będą przynamniej stawkami pokrywającymi koszty produkcji, a te stawki są zdecydowanie poniżej”. „Z pewnością rolnicy nie zgodzą się na wycofywanie z rynku poprzez biodegradację za kwoty rzędu kilkunastu groszy” – ocenił. Według Komisji Europejskiej wnioski polskich rolników o rekompensaty opiewały na kwotę ponad 146 mln euro. Całkowity budżet pierwszego programu pomocowego KE dla 28 państw UE wynosił 125 mln euro.
Źródło: