– We wszystkich działaniach, w których będzie to możliwe, będziemy stosowali preferencję dla średnich gospodarstw z obniżaniem tych preferencji dla „maluczkich” i dla największych – powiedział w czwartek Sawicki podczas spotkania z marszałkami 16 województw w Busku Zdroju.
Według niego efekty takiej polityki będą wyraźnie widoczne po 2020 roku. Chodzi o to, „żeby po tej perspektywie finansowej mieć kilkaset tysięcy gospodarstw w Polsce, które będą konkurencyjnymi na rynku europejskim” – wyjaśnił.
Zapowiedział także pomoc umożliwiającą modernizację małych gospodarstw. Na ich restrukturyzację zaplanowano bowiem prawie 750 milionów euro. – Dla nich przewidujemy jednorazowe wsparcie inwestycyjne w wysokości 60 tys. zł – powiedział.
Resort rolnictwa uzyskał już zgodę ministerstwa finansów na program pn. „Płatności dla rolników przekazujących małe gospodarstwa” Tak, żeby w regionach takich jak Świętokrzyskie, Małopolskie, Podkarpackie, Lubelskie czy w części Mazowieckie istniała szansa na powiększenie powierzchni gospodarstw – wyjaśnił Sawicki. Program będzie dotyczył rolników zarówno przekazujących w ramach darowizny jak i sprzedających swoje gospodarstwa. – Chcemy aby mogli uzyskać z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW) równowartość 120 proc. wysokości dopłat bezpośrednich należnych od dnia przekazania gospodarstwa do końca perspektywy finansowej – powiedział Sawicki.
Rekompensata ma umożliwić przekazującemu ziemię np. założenie własnej działalności gospodarczej. – Mając taki zastrzyk finansowy może z powodzeniem sięgać np. po mikroprzedsiębiorczość – ocenił minister.
Sawicki zaznaczył że „nie będzie to proste przekazywanie z ojca na syna czy kuzyna”. Gospodarstwo będzie musiało się powiększyć do średniej krajowej, a w województwach, gdzie średnia powierzchnia jest wyższa od krajowej, do średniej wojewódzkiej.
Pomysł zakłada także dodatkowe obostrzenia po stronie przyjmującego takie gospodarstwo. – Będzie musiał podpisać zobowiązanie, że jeśli w ciągu 5 lat zmniejszy swoje gospodarstwo o jakąkolwiek powierzchnię, to z tej zmniejszonej powierzchni, niezależnie od terminu sprzedaży, zapłaci karę w wysokości pięciokrotności należnych dopłat rocznych – wyjaśnił minister.