Pierwsze dwie dekady listopada okazały się nadzwyczaj ciepłe. Na przeważającym obszarze kraju przymrozki pojawiały się wyłącznie sporadycznie, przede wszystkim przy gruncie. Popołudnia z kolei przynosiły nawet kilkanaście stopni ciepła, jak to miało miejsce choćby w ostatnich dniach na południu, gdzie np. w Krakowie odnotowano w cieniu aż 14 stopni.
Średnia temperatura miesięczna na ogół sięga 6-7 stopni, wobec normy, która w listopadzie wynosi 3-4 stopnie. Wśród najcieplejszych miast znajduje się Wrocław, gdzie średnia osiąga 6,9 stopnia i jest o prawie 3 stopnie wyższa od normy wieloletniej. Ostatnio tak ciepło było w 2000, 2006 i 2009 roku.
Natomiast jedno z największych odchyleń średniej temperatury notuje się w Warszawie, gdzie przekracza ono 3 stopnie. Listopad w stolicy jest najcieplejszym od wielu lat i jednocześnie jednym z najcieplejszych w historii. Rekord 30-lecia należy do 1996 roku, kiedy odnotowano średnią rzędu 6 stopni.
Jednak miano tego absolutnie najcieplejszego listopada należy do roku 1926 roku, kiedy średnia osiągnęła aż 7,6 stopnia w Warszawie i 7,8 stopnia we Wrocławiu, a więc przekraczała normę nawet o 4 stopnie.
Listopad jest również suchy, ponieważ choć dominuje znaczne zachmurzenie, pada niewiele. Zarówno w Warszawie, jak i we Wrocławiu do tej pory spadło ledwie 40 procent miesięcznej normy deszczu.
A jak zapowiada się ostatnia dekada miesiąca? Będzie chłodniejsza niż dwie pierwsze. Nocami będzie lekki minus, a za dnia głównie na plusie. Zdarzą się jednak dni z ujemną temperaturą przez całą dobę, zwłaszcza w dzielnicach południowych i wschodnich. Do końca miesiąca spadnie przeważnie od 1 do 5 cm śniegu, tylko w górach przeszło 15-20 cm. Pierwsze opady śniegu w tym sezonie możliwe są już w niedzielę i poniedziałek (24-25.11). Przez ochłodzenie średnia temperatura miesięczna obniży się i w większości regionów nie powinna przekraczać normy o więcej niż 1,5 lub 2 stopnie na zakończenie miesiąca.
Informacja pochodzi z serwisu TwojaPogoda