Krótko po świcie znad Czech i Słowacji do południowych dzielnic naszego kraju zaczęły docierać chmury burzowe. Przyniosły grzmoty, ulewny deszcz, porywisty wiatr, a nawet grad i to przy temperaturze nie przekraczającej 10 stopni.
Najbardziej zaskoczeni byli mieszkańcy województwa śląskiego, w tym Katowic i okolicznych miast, gdzie burze były najbardziej donośne.
To zapowiedź aury, która będzie panować na południu kraju przez cały dzisiejszy dzień. Na Śląsku, w Małopolsce, na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie spodziewamy się burz, opadów deszczu z gradem i silnego wiatru nawet przez kilkanaście godzin z przerwami. Zjawiska mogą lokalnie powodować spustoszenia.
W pozostałych regionach kraju bez opadów, sucho i słonecznie. Temperatura w godzinach popołudniowych wyniesie od 15 do 20 stopni, tylko na południowym wschodzie będzie do 25 stopni.
Jutro ostre załamanie pogody na południu, wschodzie i w centrum kraju. Przez całą dobę będzie intensywnie padać, grzmieć i się poważnie ochłodzi. W jeden dzień spadnie tyle deszczu, ile zwykle przez cały maj.
Informacja pochodzi z serwisu TwojaPogoda