„NA ZACHODZIE – BEZ ZMIAN”

    Targi Grune Woche w Berlinie, największą na świecie imprezę promującą produkcję i przetwórstwo żywności, produkty spożywcze i kuchnie całego świata, nowe trendy oraz mody w żywieniu zorganizowano 13–22 stycznia. Polskę (fot. 1) reprezentowało 47 firm występujących w barwach czterech samorządów wojewódzkich — dolnośląskiego, wielkopolskiego, łódzkiego, pomorskiego.




    Fot. 1. Polska ekspozycja



    W Berlinie nie zaprezentowano rolniczej Polski. Jak co roku, pokazaliśmy pospolite ruszenie, zebrane dość przypadkowo i eksponujące to, co kto miał najlepszego. Z pewnością ugruntowaliśmy obraz Polski jako kraju chleba ze smalcem, piwa, kiełbasy i innych „tradycyjnie naszych” produktów — na przykład szaszłyka, steku i kiełbasek z grilla. Nikomu (prócz mnie może) nie brakowało wśród wystawców polskiego ogrodnictwa — wystawcom — bo to przecież nie ich „broszka”, zwiedzającym — bo nawet nie podejrzewają, że taki dział rolnictwa mamy — przecież gdybyśmy w tej dziedzinie mieli się czym pochwalić, zrobilibyśmy to właśnie w Berlinie. Obecne na Grune Woche warzywa ze Ścinawy, firmy Urbanek i Eurofoods (fot. 2), „Żywność Polska”, Dolnośląskie Centrum Hurtu Rolno-Spożywczego, kilka półek z żywnością ekologiczną — to raczej hipoteza niż odpowiedź na pytanie o istnienie naszego ogrodnictwa.



    Fot. 2. Kaszubski Eurofoods — jego przetwory warzywne były jednym z listków figowych skrywających ubóstwo naszej ogrodniczej prezentacji



    Zupełnie inaczej wyglądała ekspozycja Rosji — partnera tegorocznych targów. Nie chodzi o to, że zajmowała ona 6000 m2. Po wejściu do rosyjskiego pawilonu od razu widać było „co autor chciał przez to powiedzieć”. Na organizację wystąpienia Rosji w Berlinie ogłoszono przetarg, który wygrał moskiewski organizator największych rosyjskich targów rolniczych. I miał pieniądze na zrealizowanie swojego projektu. Przekaz był czytelny dla zwiedzających, sugestywny. Rosjanie pokazali niekoniecznie to, co rzeczywiście mają, ale dokładnie to, co chcieli, by zwiedzający zapamiętali. I tak, na przykład, Krasnodarski Kraj (fot. 3) był pokazywany jako zagłębie ogrodnicze. Jego stoisko zajmowało 40% powierzchni rosyjskiego pawilonu — niemal dokładnie tyle, ile stanowi produkcja sadownicza tego regionu w ogólnej produkcji sadowniczej Federacji Rosyjskiej (42% rosyjskich jabłek pochodzi z Krasnodaru, tamtejsze szkółki produkują prawie co trzecie rosyjskie drzewko owocowe). Kto z gości Zielonego Tygodnia dociekał, jaki procent produkcji rolnej Krasnodaru stanowią owoce i warzywa? Kto wie, że właściwie — w porównaniu z pszenicą, słonecznikiem, produkcją mięsa — sadownictwo stanowi margines rosyjskiego rolnictwa i dopiero odradza się po zapaści ostatniego ćwierćwiecza? Rosjanie „sprzedali” wizerunek tego regionu jako potentata, o którym warto pamiętać. Ludzie to „kupowali”. Tylko nieliczni wiedzą, że cały Krasnodarski Kraj, który prezentowano na 2400 m2 (kilka razy więcej niż zajmowała ekspozycja Polski) zebrał w ubiegłym roku z 26 tys. hektarów około 172 tys. ton jabłek. To mniej niż zbierają niektóre gminy grójeckie, ale o Grójcu nie wie pies z kulawą nogą, a nazwę Krasnodar zapamiętały tysiące ludzi z całego świata.



    Fot. 3. Tak świadomie kreowano wizerunek jednego z regionów Rosji
    — Krasnodarskiego Kraju



    Po powrocie z Berlina zaglądnąłem na internetowe strony Grune Woche. W serwisie fotograficznym targów znalazłem 7 zdjęć z ceremonii otwarcia targów nawiązujących do uczestnictwa Rosjan w imprezie. Wśród kilkudziesięciu fotografii niemieckich VIP-ów odwiedzających narodowe ekspozycje nie było ani jednego z ich wizyt na stoiskach polskich, choć uwieczniono odwiedziny na przykład u Bułgarów, Macedończyków. W serwisie dotyczącym zagranicznych wystawców Rosja ma 17 zdjęć, Rumunia — 7, Łotwa — 2, Ukraina, Litwa, Estonia po jednym. Polsce poświęcono 3 — przygotowywanie bigosu, prezentację kiełbasy oraz występ zespołu ludowego.

    Related Posts

    None found

    Poprzedni artykułWYNIKI OCENY POLOWEJ MATERIAŁU SZKÓŁKARSKIEGO
    Następny artykułNAJWIĘKSZY RYNEK HURTOWY ŚWIATA (CZ. II)

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Wpisz treść komentarza
    Wpisz swoje imię

    ZGODA NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH *

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.