O nowej chorobie marchwi

Pod koniec maja producenci marchwi spotkali się w Lipiu (Kujawy), gdzie w obiekcie grupy producentów warzyw Vegro Warzywa Groblewskich mówiono o chorobach przechowalniczych tego gatunku. Główny nacisk położono na nową chorobę w naszym kraju – czarną plamistość korzeni marchwi. Jej objawy są widoczne niestety dopiero po pewnym okresie przechowywania korzeni.

Marchew uprawiana z przeznaczeniem do przechowywania a następnie sprzedaży na rynku warzyw świeżych jest ważną uprawą dla wielu polskich gospodarstw. Każdego roku zajmuje ona bowiem około 25 tys. hektarów. Największą powierzchnię pod to warzywo przeznaczają producenci województw (dane GUS-u za rok 2012): kujawsko-pomorskiego (3063 ha), mazowieckiego (2671 ha), lubelskiego (2644 ha) oraz wielkopolskiego (2581 ha).
 
Istotnym problemem w produkcji marchwi w tych zagłębiach uprawy, ale nie tylko może być występowanie czarnych plam na korzeniach podczas przechowywania towaru. Kilka różnych patogenów grzybowych może powodować podobne objawy. Zidentyfikowano m.in. Alternaria radicina i A. dauci, ale sprawcą wskazanych wcześniej plam jest patogen powodujący nową w Polsce chorobę okresu przechowalniczego Rhexocercosporidium carotae (syn. Acrothecium carotae) – najprawdopodobniej groźny grzyb powodujący brązowo-czarne punktowe plamy na korzeniach.

Objawy czarnej plamistości korzeni marchwi

Wiele informacji na jego temat przekazano podczas spotkania zorganizowanego przez firmę Bayer CropScience oraz Bayer CropScience Vegetables Seeds (Nunhems) w Lipiu (Kujawy) w obiekcie grupy producentów warzyw Vegro Warzywa Groblewskich specjalizującej się m.in. w produkcji marchwi. W bieżącym roku członkowie grupy Vegro z 1000 ha gruntów rolnych aż 150 ha przeznaczyli pod marchew różnych odmian – Laguna F1, Nerac F1, Romance F1, Elegance F1, Bangor F1, Jerada RZ F1 oraz Yellowstone. Ponadto w gospodarstwie uprawia się: cebulę, burak ćwikłowy, brokuł, kalafior, seler korzeniowy, kapustę pekińską, kapustę głowiastą białą, pietruszkę korzeniową, fasolę szparagową oraz rośliny rolnicze.

Zagrożenie potwierdzają badania
Podczas spotkania na Kujawach dr inż. Małgorzata Jaske oraz dr hab. inż. Dariusz Pańka z Zakładu Fitopatologii Molekularnej Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy przedstawili zagrożenie,  jakie niesie ze sobą badany na uczelni patogen Rhexocercosporidium carotae. Niestety jest ono bardzo duże i bardzo słabo poznane, także w innych krajach Europy, gdzie był już dawno stwierdzony (Norwegia – 1965 r., Dania – 1983 r., Szwecja – 1997 r.). Naukowcy informowali, że objawy etiologiczne choroby są widoczne dopiero po pewnym okresie przechowywania marchwi (po kilku miesiącach). Prawdopodobnie patogen pozostaje w formie utajonej, a dopiero niskie temperatury panujące w obiektach przechowalniczych (0–1°C) są czynnikiem stymulującym jego dalszy rozwój. Wówczas na korzeniach uwidaczniają się brunatne plamy, sukcesywnie powiększające się eliptycznie.

W miarę rozwoju infekcji porażeniu ulegają coraz to głębsze warstwy miękiszu. Owalne, brunatne plamy są nieco jaśniejsze w środkowej swej części, która stopniowo się zapada, tworząc swego rodzaju krater w efekcie opanowania przez sprawcę głębszych warstw miękiszu. Niestety, jak pokazują badania prowadzone w bydgoskiej uczelni choroba wystąpiła w Polsce na korzeniach marchwi z różnych grup wczesności; zarówno na odmianie wczesnej, jak i średnio późnej. Porażona marchew traciła swoją wartość handlową. Patrząc na systematykę nowego patogenu (Królestwo: Fungi – grzyby, Typ: Ascomycota – Workowce, Klasa: Dothideomycetes, Rząd: Capnodiales, Rodzina: Mycosphaerellaceae) można przypuszczać, że jest on krewniakiem uznanej za jedną z najgroźniejszych chorób buraka – chwościka, powodowanej przez grzyb Cercospora beticola należący do workowców, rodzina także Mycosphaerellaceae.

R. carotae jest grzybem bytującym w glebie i stąd zapewne pierwotne źródło infekcji. W czasie wegetacji rozprzestrzenia się przez zarodniki konidialne (wielokomórkowe, cylindrycznie wydłużone gładkie, zaokrąglone na obu końcach, wielkości 25–45 x 5–6 μm (dł. x szer.). Jednak, jak podają doniesienia naukowe, czasami objawy choroby obserwuje się na marchwi uprawianej na stanowisku, na którym nigdy wcześniej tego sprawcy nie notowano. W próbie marchwi pobranej do badania z jednej z chłodni w Polsce procent porażonych korzeni kształtował się na poziomie ok. 30%. Widoczne było bardzo duże zróżnicowanie w podatności odmian uprawianych na tym samym polu – zaznaczała dr inż. M. Jaske.

Dr inż. Małgorzata Jaske informowała, że R. carotae jest grzybem bytującym w glebie i stąd zapewne pierwotne źródło infekcji

[NEW_PAGE]Hodowla, wspólne działanie
Krzysztof Jawor z firmy Bayer CropScience Vegetable Seeds nawiązując do czarnej plamistości korzeni marchwi i braku aktualnie środków chemicznych do jej zwalczania przedstawił kierunki hodowli nowych odmian linii „New Generation”, podkreślając że priorytetem koncernu jest właśnie odporność na choroby. Ponadto zwrócił uwagę, że w przypadku marchwi prace hodowlane firmy skupiają się na: tolerancji roślin na stres, plenności, kształcie, smaku, kolorze oraz możliwości przechowywania korzeni. Z odmian wykazujących wysoką tolerancję na R. carotae wskazał Brillyance F1 oraz Cadance F1. Obie są późne i polecane do uprawy na glebach piaszczystych i piaszczysto-gliniastych.

Przedstawiciele firmy Bayer Crop- Science, Mirosław Korzeniowski oraz Radosław Suchorzewski przedstawili projekty koncernu, które koncentrują się na współpracy z reprezentantami całego łańcucha żywnościowego. Celem tego działania ma być osiąganie wyższych poziomów wydajności i jakości produkcji w celu zaspokojenia potrzeb konsumentów. Zwrócono uwagę, że w swoich projektach Food Chain Partnership Bayer CropScience oferuje niestandardowe, zintegrowane rozwiązania oparte na wysokiej jakości nasionach warzyw, skutecznej ochronie upraw preparatami biologicznymi i chemicznymi, a także know-how w zakresie ochrony środowiska, efektywności i bezpieczeństwa. – Globalne partnerstwo w ramach Food Chain Partnership obejmuje już około 240 projektów w 30 krajach i 40 gatunkach roślin, przede wszystkim warzyw i owoców – zaznaczał M. Korzeniowski. Należy podkreślić, że w Polsce nową inicjatywą firmy skierowaną dla branży ogrodniczej jest Klub Warzywnika (KW). Jej zamysłem jest skupianie w strukturach KW osób otwartych na potrzeby i problemy producentów warzyw, a także chcących skoncentrować się na możliwościach ich rozwiązania. – Udział w przedsięwzięciu osób powiązany z branżą w różnorodny sposób może korzystnie przyczynić się do szybszego przepływu informacji np. pomiędzy nauką a producentami, a to w konsekwencji poprawi kondycję całego sektora – akcentował R. Suchorzewski.

Radosław Suchorzewski podczas spotkania w Lipiu zachęcał do wstąpienia do Klubu Warzywnika firmy Bayer CropScience

Marcin Bartczak
Fot. M. Bartczak

Artykuł pochodzi z numeru 7/2014 miesięcznika „Warzywa”

Related Posts

None found

Poprzedni artykułCo piąty produkt ekologiczny nie spełnia wymagań
Następny artykułPolskie jabłka trafią do USA?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię

ZGODA NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH *

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.